„Przecież się uczył. Siedział nad matematyką cały wieczór. Dlaczego znowu dostał 2"?
Jeśli jesteś rodzicem ucznia, być może znasz tę sytuację.
Dziecko spędza dużo czasu nad książką, chodzi na lekcje, próbuje rozwiązywać zadania, a mimo to kolejne sprawdziany nadal kończą się słabymi ocenami.
Po pewnym czasie pojawia się frustracja.
„Nie mam głowy do matematyki.”
„Nigdy tego nie zrozumiem.”
„Matematyka po prostu nie jest dla mnie.”
Tymczasem bardzo często problem wcale nie polega na braku zdolności. Problemem jest sposób nauki. Od lat uczę matematyki i widzę, że uczniowie bardzo często popełniają te same błędy. Co ważniejsze — większość z nich można stosunkowo łatwo wyeliminować.
Oto 5 najczęstszych.
1. Uczenie się matematyki na pamięć
Matematyka nie jest przedmiotem, którego można skutecznie nauczyć się tak samo jak listy słówek czy dat.
Oczywiście istnieją wzory i definicje, które trzeba znać. Sama znajomość wzoru nie wystarczy jednak, jeśli uczeń nie wie, kiedy i dlaczego powinien go zastosować.
Dlatego zamiast pytać tylko:
„Jaki wzór tutaj wykorzystać?”
warto nauczyć się zadawać pytania:
„Co wiem z treści zadania?”
„Czego szukam?”
„Z jakim typem problemu mam do czynienia?”
„Dlaczego właśnie ta metoda tutaj działa?”
Uczeń zaczyna wtedy rozumieć mechanizm rozwiązania, zamiast jedynie go odtwarzać.
2. Oglądanie rozwiązań zamiast samodzielnego liczenia
To jedna z największych pułapek.
Uczeń ogląda, jak nauczyciel rozwiązuje zadanie. Wszystko wydaje się logiczne. „Aaa, przecież to jest proste! Potem zamyka rozwiązanie, dostaje podobne zadanie i… nie wie, jak zacząć.
Dlaczego?
Rozumienie cudzego rozwiązania i umiejętność samodzielnego rozwiązania zadania to dwie różne rzeczy. Po obejrzeniu przykładu warto więc od razu spróbować zrobić podobne zadanie bez żadnej podpowiedzi. Dopiero wtedy można sprawdzić, czy materiał rzeczywiście został opanowany.
3. Robienie tylko łatwych i podobnych przykładów
Jeżeli uczeń rozwiąże dziesięć niemal identycznych przykładów, jedenasty prawdopodobnie również zrobi poprawnie. Problem zaczyna się wtedy, kiedy nauczyciel na sprawdzianie zmieni sposób sformułowania zadania.
Uczeń zna temat, ale nie rozpoznaje typu zadania. Dlatego podczas nauki potrzebne są różnorodne przykłady.
Od prostych, dzięki którym można zrozumieć podstawowy mechanizm, aż po takie, które wymagają samodzielnego zastanowienia się nad metodą rozwiązania.
4. Ignorowanie braków z wcześniejszych tematów
Matematyka jest trochę jak budowanie domu.
Jeżeli fundament ma dziury, dokładanie kolejnych pięter staje się coraz trudniejsze. Uczeń może mieć problem z równaniami nie dlatego, że nie rozumie równań, ale dlatego, że wcześniej nie opanował działań na ułamkach.
Może nie radzić sobie z funkcjami, ponieważ ma problemy z przekształcaniem wzorów. Dlatego przy większych trudnościach warto cofnąć się i sprawdzić, gdzie naprawdę zaczęły się braki.
Czasami nadrobienie jednego wcześniejszego zagadnienia sprawia, że nagle kolejne tematy stają się znacznie prostsze.
5. Przekonanie: „Nie jestem dobry z matematyki”
To zdanie słyszę niezwykle często.
Problem polega na tym, że po kilku niepowodzeniach uczeń zaczyna traktować słabą ocenę jak informację o swoich zdolnościach.
Dostałem 2 → jestem słaby z matematyki.
Nie rozwiązałam zadania → matematyka nie jest dla mnie.
A przecież jedna ocena mówi jedynie o tym, jak uczeń poradził sobie z konkretnym materiałem w konkretnym momencie.
Nie mówi, czego może nauczyć się za miesiąc czy za pół roku.
🧐 Jak więc skutecznie uczyć się matematyki?
Najważniejsza zmiana polega na przejściu od „muszę zapamiętać, jak zrobić to zadanie” do „muszę zrozumieć, dlaczego rozwiązuję je właśnie w ten sposób”.
Dlatego skuteczna nauka powinna wyglądać mniej więcej tak:
najpierw zrozumienie zagadnienia → później prosty przykład → następnie samodzielne zadania → różne typy przykładów → analiza błędów → regularne powtórki.
Właśnie w taki sposób staram się prowadzić uczniów w Matematyka Gryzie.
Nie chodzi o siedzenie nad matematyką przez wiele godzin.
Chodzi o to, żeby ten czas rzeczywiście prowadził do zrozumienia materiału.
💡 Twoje dziecko też może zrozumieć matematykę
Jeżeli obecnie matematyka jest źródłem stresu, słabych ocen albo ciągłych kłótni przed sprawdzianami, nie oznacza to, że tak musi wyglądać cały rok szkolny.
Przy odpowiednim sposobie nauki można nadrobić zaległości, nauczyć się rozpoznawać typy zadań i przede wszystkim odzyskać poczucie: „Wiem, co mam zrobić”.
Jeżeli chcesz, żebym pomogła Twojemu dziecku w nauce matematyki, sprawdź kursy Matematyka Gryzie.
Wybierz klasę, odpowiedni poziom i ucz się razem ze mną krok po kroku.
A jeśli jeszcze nie wiesz, od czego zacząć, napisz do mnie MATMA na Facebooku lub Instagramie — podpowiem Ci, które rozwiązanie będzie najlepsze. ❣️